Prawda czy fałsz?

17.10.17 Komentarze 11

Zdarza się, że mówię do siebie.
Robię to dosyć często, ostatnio jakby częściej..
Robię to ukradkiem, kiedy nikt nie patrzy i na tyle cicho, żeby nikt nie słyszał.
Ale najczęściej robię to w myślach.

Mówię do siebie wtedy, kiedy plany znowu rozmijają się z rzeczywistością i mam do siebie żal, że jestem tak źle zorganizowana, taka niepoukładana, roztrzepana jakaś..
Jak mogłam w ogóle pomyśleć, że dam radę, skoro jak widać, znowu nie dam..?
Głupia ja.

Mówię do siebie wtedy, kiedy nie udaje mi się dotrzymać słowa.
Kiedy zdarzy mi się zawalić, zapomnieć, wybuchnąć i zatrzasnąć za sobą drzwi.
Kiedy jestem zmęczona i na wszystko brakuje mi siły. Wtedy każda najmniejsza rzecz wydaje się być przeszkodą nie do przeskoczenia. Nawet pranie wtedy przeraża. I okna nieumyte. I dziecko, które znowu pyskuje..
Mówię wtedy, że beznadziejna ze mnie matka.
Zupełnie do niczego.
Zrzucam na siebie wszystkie winy świata i myślę, że moje dzieci zasługują na więcej, niż ja.

Czasami mówię jedno zdanie, innym razem układam całą przemowę na temat tego, jak bardzo jestem beznadziejna.
Jak bardzo nic nie warta.
Jak bardzo naiwna myśląc, że w ogóle mam prawo do marzeń i że dam radę ustać na nogach wychodząc im na przeciw.
Myśli podpowiadają mi, że poza moją strefą komfortu, nie ma dla mnie miejsca.
Wtedy sparaliżowana strachem, nie ruszam się z miejsca.

Słyszę między innymi, że już nigdy nie będę inna.
Że nigdy się nie zmienię.
Zawsze byłam i będę złośnicą.
Zawsze byłam i będę nieporadna.
Zawsze byłam i będę nieśmiała.
Zawsze byłam i będę dla innych tylko kurą domową.
A moim największym życiowym osiągnięciem będzie szarlotka z cynamonem, którą od czasu do czasu, ktoś nawet raczy pochwalić.

Słyszę słowa oskarżenia.
Słowa poddające w wątpliwość Boże, niezmienne obietnice.
Słyszę przygnębiającą (nie)prawdę.
Zdania, które pomniejszają Bożą moc, wyolbrzymiając tym samym moje słabości.

I wiem, dobrze wiem, że to ja sama jestem odpowiedzialna za wszystko to, co słyszę.
To ja mam wpływ na każde jedno słowo, które kieruję do siebie w myślach.
Wiem, że mogę je kontrolować.
Z Bożą pomocą, mogę.


Od każdej z nas zależy, jakie myśli pielęgnujemy.
My decydujemy, którym myślom pozwolimy się rozwijać i wydawać owoce w codziennym życiu, a które zniszczymy w zarodku, nie pozwalając im zniszczyć nas.

A jednak.. często mówię do siebie w sposób, w jaki nigdy nie pozwoliłabym mówić do siebie komuś innemu. Nigdy!
Swoimi myślami sama siebie przygnębiam i sama siebie krzywdzę.
Sama tworzę przepaść między mną, a Bożą prawdą o mnie i danej sytuacji.
Słyszę nieprawdziwe słowa prawdziwego wroga głośniej, niż słowa Boga kochającego mnie ponad wszystko.

Wszystko zaczyna się w naszej głowie i ma swój początek w naszych myślach.
Nie oczekuj pozytywnego życia, jeśli twój umysł przepełniają negatywne myśli.
Nie oczekuj, że będziesz silna, jeśli codziennie powtarzasz sobie, jak bardzo jesteś słaba.
Nie oczekuj zwycięstwa, jeśli wmawiasz sobie porażkę.

Wszystko, co dzieje się w naszym umyśle ma wpływ na nasze nastawienie do życia, problemów i przeciwności.
Myśli rządzą naszymi reakcjami, ukierunkowują nasze pragnienia, determinują kolejny krok.
Myśli mają potężną moc kierowania naszym życiem.
Co myślisz o sobie dzisiaj, stanie się twoją rzeczywistością jutro.

Myśli mogą sprawić, że będziemy żyć pełnią życia i czerpać z codzienności garściami, a mogą wprowadzić nas w depresję i urządzać nam regularne sesje użalania się nad sobą.
To w myślach decydujesz, czy twoje życie jest szare, zwykłe i nieciekawe.
Tam decydujesz, czy masz za co dziękować i czy jesteś w ogóle coś warta.
Nasza radość z codzienności zaczyna się w myślach.
Nasze przygnębienie najczęściej zaczyna się właśnie tam, w strefie myśli.
Z igły - widły, robimy w naszych głowach.

Przeciwnik wie, jak wiele zależy od jakości myśli i jak bardzo wpływają na nasze codzienne życie, dlatego robi wszystko, żebyśmy uwierzyły w jego kłamstwa.
Ma do nas taki dostęp, na jaki mu pozwolimy.
W chwilach nieuwagi, podsuwa nam krótkie zdania, które zdają się być tylko przypadkowe, nic nieznaczące, zupełnie niewinne.. a jednak pielęgnowane i regularnie powtarzane, wkraczają w sferę naszych emocji.
Wtedy już nie tylko myślimy w taki czy inny sposób, ale zaczynamy tak czuć.
Aż w końcu żyjemy tak, jakby te kilka niewinnych słów, było niepodważalną prawdą.

W taki sam sposób rozwija się myśl która niesie życie i ta, która przynosi zniszczenie.
Wybór pomiędzy jedną a drugą, należy do nas.

Zupełnie nie doceniamy mocy słów, które kierujemy do siebie samych.
Nigdy do siebie nie mówiłaś?
A czy kiedykolwiek przeszło ci przez głowę..
Nie nadajesz się
Znowu zawaliłaś
Jesteś złą mamą
Nikt cię nie docenia
Jesteś nic nie warta
Nie poradzisz sobie
To nie dla ciebie
...

Jeśli tak, to jesteś jedną z nas.
Ja wiem, że jesteś, bo nie znam osoby, która nigdy nie mówiłaby do siebie w ten sposób.
Nie znam nikogo, kto w swoim życiu nigdy z takimi myślami nie musiał walczyć.
Bo tak. Nasz umysł, to nieustanna walka. To pole bitwy, na którym codziennie stawiamy czoła naszemu największemu wrogowi.

Pamiętaj, że toksyczne myśli nigdy nie pochodzą od Boga!
Zły chce, żebyśmy czuły się nic niewarte, odrzucone, samotne, mało ważne i nieodpowiednie.
Jego celem jest nasz umysł, a jego bronią są kłamstwa, które wmawia nam w momentach, w których łatwo jest nam w nie uwierzyć.
W chwilach słabości, załamania i braku skupienia na Tym, który jest Zwycięzcą.

Nie jesteśmy sami w tej nierównej walce.
Po swojej stronie mamy Króla królów i Pana panów.
Po naszej stronie jest Książę Pokoju.
Po naszej stronie jest zwycięstwo!

Jeśli pozwolimy zepsutym myślom wejść w nasze życie, prędzej czy później, wszyscy dookoła zaczną odczuwać tego efekty.
Coś, co zaczęło się niewinnie, ukryte głęboko w naszych umysłach, zaczyna być widoczne w słowach, które wypowiadamy, w naszych codziennych wyborach, w reakcjach i w sposobie naszego postępowania.
W atmosferze, którą wokół siebie tworzymy.
W zapachu, który niesiemy swoim życiem.
Z zepsutych myśli, nigdy nie będzie wydobywać się miła woń.. a na pewno nie woń Chrystusa, która powinna nas wyróżniać wśród tak wielu zapachów tego świata. (II List do Koryntian 2;15)

Dlatego Biblia uczy nas nowego sposobu myślenia.


Myślcie tylko o tym co prawdziwe
szlachetne, sprawiedliwe, czyste, miłe, godne polecenia, 
może uchodzić za wzór i zasługuje na uznanie. 
                                                                                                        List do Filipian 4;8


Nowe myśli wnoszą nową, lepszą jakość.
Boża prawda wnosi Jego pokój i wyciszenie.
Boże myśli wnoszą Boże życie w naszą egzystencję.
Nadzieję w beznadziei.
Radość w smutku.
Siłę w zupełnej bezsilności.

Boża prawda o nas, ma moc uwolnić nas od sideł, które zastawia na nas przeciwnik.
Boża prawda może uwolnić nas od pułapki destrukcyjnych myśli i niszczących kłamstw.

Wypełnij swój umysł Bożym Słowem, a wtedy nie będzie w nim miejsca na kłamstwa złego.
Napełniaj się Bogiem i Jego obietnicami, a wtedy poznasz prawdę o sobie samej.
Bożą prawdę na twój temat.
Bożą prawdę na temat twojej sytuacji.

Sprawdzaj swoje myśli.
Uważaj, czym karmisz swój umysł i kogo dopuszczasz do głosu w swoim życiu.
Słuchaj tego, co mówisz do siebie o sobie, o innych, o Bogu, o sytuacji, w której się znalazłaś.. i skonfrontuj to wszystko z tym, co mówi sam Ojciec.
Nie pozwól, żeby kłamstwo panoszyło się w twoich myślach siejąc zamęt i trzymając cię z daleka od wszystkiego, czego chce dla ciebie Bóg.

Dlatego kiedy zły wmawia ci: Jesteś nic niewarta.
Posłuchaj jak Bóg mówi:
'Jesteś w moich oczach droga, cenna i Ja cię miłuję.' Ks. Izajasza 43;4

Kiedy zły szepcze: Na pewno sobie nie poradzisz
Wsłuchaj się w głos Ojca, który zapewnia:
'Wszystko mogę w Tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie.' List do Filipian 4;13

Jeśli w ciężkich chwilach usłyszysz: Wszyscy cię zostawili
Odpieraj atak Bożą prawdą:
'Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.' List do Hebrajczyków 13;5

Kiedy przeciwnik próbuje cię przekonać: Ta sytuacja jest dla ciebie za trudna.. nie zniesiesz tego.
Z pewnością w sercu powiedz:
'Bóg jest wierny. On nie dopuści, aby was doświadczano ponad wasze siły.' I List do Koryntian 10;13


Niech was przeobraża wasz nowy sposób myślenia, 
tak, byście potrafili rozpoznać, co jest wolą Bożą, 
co jest dobre, przyjemne i doskonałe.
                                                                                                             List do Rzymian 12;2


Bliskość Boga pomoże ci rozróżniać prawdę od fałszu.
Pozwól Wszechmocnemu kierować twoimi myślami.
Niech twoje życie zmienia prawda rządząca w twoim umyśle.
Z premedytacją kontroluj to, nad czym nie raz tak bezwiednie się zamyślasz..
Pozwól sobie na niewiarę w kłamstwa złego i zanurzaj się w Bożej prawdzie każdego dnia.






11 komentarze

Napisz komentarze
Anonimowy
AUTOR
17 października 2017 20:51 skasuj

Piękne :-)

Odpowiedz
avatar
Anonimowy
AUTOR
17 października 2017 22:03 skasuj

Pięknie piszesz, Nadio. Nie przestawaj, nawet jeśli zdaje Ci się, że to czasem gdzieś się gubi w zalewie informacji z sieci. Nie gubi, a przeciwnie, pokrzepia tych zagubionych, szukających pocieszenia i słowa Bożego.

Odpowiedz
avatar
Anonimowy
AUTOR
18 października 2017 11:31 skasuj

Odpocznij przez duże "O"

Odpowiedz
avatar
Mysia
AUTOR
18 października 2017 13:00 skasuj

Piękny tekst, dajesz narzędzia do zmian. Dziekuję za cytaty, pięknie je dziś przepiszę i będę na nie spoglądać. Daję sobie szansę na zmianę.

Odpowiedz
avatar
18 października 2017 18:36 skasuj

Bardzo Ci dziękuję.
Rzeczywiście, czasami przytłacza mnie ogrom treści w sieci.. ale już dawno zrozumiałam dla Kogo i po co to robię, dlatego odpieram te wątpliwości Bożą prawdą ;)
Uściski

Odpowiedz
avatar
18 października 2017 18:37 skasuj

Odpoczywałam, a potem się rozchorowałam :P
Ale i tak dużo dały mi te chwile spędzone z samą sobą..

Odpowiedz
avatar
18 października 2017 18:41 skasuj

Zawsze chciałam, żeby te teksty, to nie były tylko jakieś wyświechtane hasła, które nic praktycznego nie wnoszą do życia. Nie chciałam pisać o problemie, nie podsuwając rozwiązań, dlatego tak mnie cieszy, że zobaczyłaś w tym tekście 'narzędzia do zmian'.
Życzę ci Bożej siły. Wierzę, że wykorzystasz tę szansę najlepiej.
Ściskam!

Odpowiedz
avatar
Anonimowy
AUTOR
20 października 2017 11:12 skasuj

Z tymi słowami do siebie mam dokładnie tak samo. Jest wiele poradników o myśleniu pozytywnym, ale bez oparcia w Bogu te poradniki są niewystarczające. Dziękuję za pokrzepienie i umocnienie. Pozdrawiam

Odpowiedz
avatar
20 października 2017 12:11 skasuj

Zgadzam się w 100%.
Bez Boga żaden poradnik o pozytywnym myśleniu nie ma sensu. Albo działa na krótką metę..
Pozdrawiam ;)

Odpowiedz
avatar
Anonimowy
AUTOR
7 listopada 2017 09:23 skasuj

Szczerze się popłakałam czytając ten tekst Pani Nadio .... wszystko to co Pani napisała to właśnie przeżywam i tak mi jest bardzo bardzo ciężko... poszukuję odpowiedzi na tyle pytań i wątpliwości -a jedyną najlepszą i najwłaściwszą odpowiedzią jest BÓG i Jego MIŁOŚĆ do nas... dziękuję 😍za te słowa

Odpowiedz
avatar
9 listopada 2017 20:07 skasuj

Nadia jestem.
Życzę Bożych odpowiedzi i Jego najlepszych rozwiązań w Twoim życiu.
Ściskam!

Odpowiedz
avatar