Jak to ogarnąć? Słów kilka o..

22.10.15 Komentarze 2

Lubię organizować i planować.
Lubię zapisywać co i kiedy musi być zrobione, czuję się wtedy spokojniejsza.
Lubię też wiedzieć jak podejść do pewnych spraw, żeby mój wysiłek był jak najbardziej efektywny.
Wierząc, że nie jestem w tym osamotniona, planuję co jakiś czas zamieszczać posty-poradniki, które mam nadzieję też ułatwią wam życie.

Kto mnie zna ten wie, że uwielbiam porządek, ale przy trójce małych dzieci trudno ogarnąć nasz duży dom, ogród i jeszcze mieć z tego radość. Kocham, kiedy wszystko ma swoje miejsce, kurzu nie widać, a z podłogi można jeść. I jeszcze kocham, kiedy w naszym domu pięknie pachnie czystością.
Trudno byłoby mi jednak pisać o byciu Perfekcyjną Panią Domu, ponieważ nią nie jestem. Do perfekcji mi daleko, ale staram się i na prawdę lubię sprzątać, szczególnie kiedy mam okazję robić to w spokoju i muzyką w tle.
Zaczęłam jednak coraz bardziej stresować się porządkiem w moim domu- w sumie jego brakiem.. i postanowiłam zmienić podejście i system zajmowania się domem.

Mam dla was kilka rad, które mam nadzieję, pomogą wam 'ogarnąć' temat porządku.
U mnie się sprawdzają.



1. Nie dąż do perfekcji
Nieskazitelnie czyste i perfekcyjnie zorganizowane domy po prostu nie istnieją- bez względu na to, czy są w nich dzieci, czy nie. Taka jest rzeczywistość, mimo, że czasami wydaje nam się, że jest inaczej.
Jeśli w domu mieszkają ludzie, zawsze jest coś do zrobienia i to jest normalne.
Jeśli w domu mieszkają mali ludzie, wtedy na bank zawsze jest coś do zrobienia i to też jest normalne. Pamiętaj- dom jest dla nas, a nie my dla domu. Przesadne dążenie do czystości i porządku prędzej czy później stanie się męczące nie tylko dla ciebie, ale również dla twoich najbliższych.
Sprawdziłam.
Pewnie już nie raz słyszałaś, że kluczem do sukcesu jest dobra organizacja. Ja powiedziałabym, że dobra organizacja i realistyczne cele.
Mierz siły na zamiary. Dostosuj wymagania wobec siebie do możliwości, sił i czasu którymi dysponujesz.
Pomyśl, czy pościel rzeczywiście musi być zawsze idealnie wyprasowana? Może w niewyprasowanej ty i twoja rodzina wyśpicie się tak samo dobrze, a nie będziesz musiała stać na ostatnich nogach prasując kolejny komplet?
A co z podłogami? Może wystarczy włączyć odkurzacz, a generalne mycie podłóg odłożysz na inny, bardziej dogodny czas?
Mycie okien raz na miesiąc? U mnie nie ma mowy..przy tylu oknach w domu, odpuściłam sobie idealnie czyste szyby. Wolę iść na spacer z dziećmi lub spędzić z nimi czas w inny sposób. A okna? Poczekają.
Jestem pewna, że niektóre rzeczy też możesz sobie 'odpuścić'. Warto to przemyśleć.

2. Zmień swoje nastawienie
Po co robić coś, czego efekt potrwa kilka minut lub godzin? Za chwilę i tak będzie trzeba zmyć podłogę, umyć ubikację i odkurzyć dywany po raz kolejny..jaki to ma sens?
Na pewno nie raz czułaś, że twoja praca w domu jest pozbawiona większego znaczenia, nudna, uciążliwa i nigdy się nie kończy. Stale robisz to samo i zdaje się, że tak na prawdę nikt tego nie docenia.
Praca w domu nigdy się nie skończy, jednak nagrodą za nasz wysiłek jest dom będący błogosławieństwem i prawdziwym azylem dla ciebie i twojej rodziny. Naszą zapłatą jest uśmiech dzieci i zadowolenie męża. Przy odpowiednim nastawieniu, właśnie to nam wystarczy.
Zacznij patrzeć na te często nudne czynności, jak na okazywanie miłości swojej rodzinie i.. Bogu!
'Cokolwiek czynicie, czyńcie z duszy jak dla Pana, a nie dla ludzi' List do Kolosan 3,23
Bóg postawił cię w roli kobiety, żony czy matki. To na prawdę przywilej! Kobieta w domu to ktoś, kto tworzy atmosferę, klimat domu i swoją pracą niszczy lub buduje szczególne miejsce w życiu rodziny.
Tak- nawet 'zwykłym' dbaniem o czystość i zaspokajaniem podstawowych potrzeb twojej rodziny, tworzysz dom. I wcale nie chodzi o budynek.
Radość z obowiązków domowych prawdopodobnie nie pojawi się sama. Sama wiem, jak łatwo jest tą radość zatracić, nawet jeśli się ją ma. Dlatego każda z nas codziennie musi decydować, że zaczniemy robić to, co musimy, z uśmiechem na twarzy. Musimy zdecydować, że zmienimy nastawienie.

3. Sprzątaj z dziećmi
Wiem- żadne odkrycie. Często po prostu nie mamy wyboru- musimy sprzątać z dziećmi.
A gdyby tak sprzątanie stało się zabawą? Nie odpychać małych pomocników, a zachęcać ich do wspólnego sprzątania? Twoje dzieci będą miały niezłą frajdę, a ty pozbędziesz się wyrzutów sumienia, że nie spędzasz z nimi wystarczającej ilości czasu z powodu domowych obowiązków. Aktywne spędzanie czasu z dziećmi i sprzątanie na prawdę się nie wykluczają! Naszym zadaniem, jako mam, nie jest jedynie ciągłe zabawianie naszych dzieci i wymyślanie nowych zabaw. Nasze dzieci powinny uczestniczyć aktywnie w codziennych czynnościach, które wykonujemy. Powinny czuć, że są częścią tego, co dzieje się w naszych domach.
Dzieci dostaną od ciebie niepowtarzalną szansę nauki i trening samodzielności w dbaniu o czystość, której będziesz od nich oczekiwać za kilka lat. Nie raz w przyszłości sobie za to podziękujesz.
Muszę przyznać, że to kosztuje dużo cierpliwości i samozaparcia, jednak warto.
Mój najstarszy syn ma 6 lat, a już bez problemu odkurza- i to na prawdę dokładnie, sortuje pranie, potrafi włączyć pralkę i wytrzeć kurz w swoim pokoju.
Dzieci mogą uczestniczyć przy prawie wszystkich obowiązkach domowych. Daj dziecku jego własną szmatkę, wodny spryskiwacz do szyb, może zmiotkę i szufelkę. Pozwól włączyć pralkę, odkurzać. Bądź kreatywna! 
Czasami musimy zrobić coś, co na prawdę trudno pogodzić z raczkującym maluchem, np. przeglądanie dokumentów. Podziel wtedy swoją pracę na kilka etapów i pracuj wtedy, kiedy twoje dziecko śpi- rano, w południe czy wieczorem.
I najważniejsze- zawsze dziękuj, chwal, nagradzaj za wspólną 'pracę'. Niech nasze dzieci poczują się docenione i wyjątkowe! Nie ma dla nich nic lepszego, jak pochwała z ust ukochanej mamy.

4. Wybierz swój system
Istnieją różne systemy, które ułatwią utrzymanie czystości i porządku w domu. Myślę, że ważne jest, żeby wybrać odpowiedni dla siebie.
Pierwszy sposób, który stosuję, to generalne sprzątanie całego domu/mieszkania w jeden dzień tygodnia- najczęściej w sobotę.
Jeśli masz małe mieszkanie lub nie chcesz sprzątać w ciągu tygodnia, to może się udać w twoim domu. Jeśli jednak lubisz rodzinne, spokojne lub 'wyjazdowe' soboty, ten system może się nie sprawdzić.

Myślę, że i u mnie przyszedł czas na zmiany.
Postanowiłam zastosować system, który polega na podzieleniu domu/mieszkania na pomieszczenia, które dokładnie sprzątamy w kolejne dni tygodnia.
Jeśli lubisz dzielić swoją pracę na etapy, ten sposób jest dla ciebie. Od teraz generalne porządki będę się starała robić według poniższego planu. Możesz stworzyć swój własny, uwzględniający potrzeby twoje i twojej rodziny.
Ja dodałam do mojego schematu również inne obowiązki, które uważam, że warto z góry zaplanować. Na przykład nigdy nie pamiętałam, kiedy zmieniałam ręczniki czy prałam pościel. Teraz już będę pamiętać.

W planowaniu domowych obowiązków, posiłków i nie tylko, nieocenioną pomocą  są dla mnie tzw. plannery.
Używam 'rodzinnej organizacji' tworzonej przez Karolinę z bloga www.houseloves.com.
Niedawno znalazłam bloga Magdy www.mypinkplum.pl, która też tworzy piękne, darmowe grafiki do pobrania.
Na pinterest ogromny wybór różnego rodzaju plannerów do druku.. poszukaj i używaj! Będzie Ci dużo łatwiej ogarnąć codzienne obowiązki - gwarantuję.

5. Wybierz relacje ponad wszystko
Ja ciągle się tego uczę...każdego dnia. Każdej godziny bycia mamą swoich dzieci.
Wolisz mieć czysty dom, czy być z dzieckiem, które cię potrzebuje? Wybierzesz porządkowanie garderoby czy rozmowę z przyjaciółką, która przechodzi gorszy okres w swoim życiu? Ustal priorytety.
Ząbkowanie, choroba, zły dzień, czas ważnych decyzji, strata, może po prostu chęć dziecka do spędzenia czasu tylko z tobą.. bądź blisko. Bądź tylko dla swojego dziecka, przyjaciela, rodziny, kiedy widzisz taką potrzebę. To ludzie są najważniejsi. W życiu liczy się drugi człowiek i relacje, inne obowiązki mogą poczekać. Nie miej z powodu tego wyrzutów sumienia. Z czasem wszystko sobie poukładasz.
Możesz nawet zacząć już teraz, załóż- rękawiczki i ..chyba, że właśnie przytulasz swój kilkutygodniowy Cud lub układasz puzzle ze swoim starszym dzieckiem. W takim wypadku brudna podłoga?..może zaczekać ;)

Powodzenia!

2 komentarze

Napisz komentarze
3 listopada 2015 21:48 skasuj

Mój syn ostatnio zniknął na kilka minut w łazience, po czym woła do mnie "Otwórz mi drzwi, bo niosę pranie". Okazało się, że wyjął pranie z pralki na miskę i chciał je samodzielnie rozwiesić na suszarce. A ma niespełna 4 lata! To ważne nie odpychać dzieci, nie wyręczać ich we wszystkim. Nauka przez zabawę i zabawa przez naukę to najlepsze, co możemy dać naszym dzieciom w kwestii wypełniania codziennych obowiązków.

Odpowiedz
avatar