Myśli zebrane
Kochany Boże...W świecie, w którym tak wiele jest na pokaz, pomóż mi zakochać się w miejscach ukrytej wierności.
W drobnych, niezauważanych aktach posłuszeństwa w małym. W wykorzystywaniu drobiazgów, które dzisiaj włożyłeś w moje nieporadne ręce.
Pomóż mi docenić wartość modlitwy, którą usłyszysz tylko Ty i pracy za zamkniętymi drzwiami mojego domu.
Pomóż mi, żyć życiem dla jednego Widza.
Dla Ciebie.
*
W świecie natychmiastowych rozwiązań, naucz mnie podziwiać proces, Panie. Doceniać go bardziej. Cieszyć się nim.
Bo wiem, że tak często wcale nie chodzi o efekt końcowy, a o drogę właśnie. To przez nią ubogacasz, zmieniasz i kształtujesz.
Cel, sam w sobie celem wcale nie jest.
Nie daj mi o tym zapomnieć.
*
W świecie, w którym zawsze chodzi o jutro, o za pięć lat, o przyszłość, która wcale nie musi przecież nadejść... daj mi radość z życia, które mam dzisiaj. I mądrość w danej mi chwili.
Pomóż mi zawsze patrzeć na Ciebie i wiedzieć, że to na czym koncentruję się dzisiaj, determinuje to, czym stanę się jutro.
Nie mogę patrzeć na człowieka i mieć na dzieję, że stanę się jak Ty...
*
W tych niezwykle głośnych czasach, na nowo naucz mnie ciszy, Panie.
To właśnie w niej mogę usłyszeć Twój głos. Głos najważniejszy ze wszystkich.
Słowa prawdy, która daje wolność. Słowa niosące życie i nowe początki.
Mów do mnie Panie.
Nie chcę Cię zgubić gdzieś po drodze do kolejnego, ważnego celu.
Nie chcę nie zauważać Cię wiernie stojącego przy mnie w każdej chwili mojego życia.
Chcę zwracać uwagę na Twoją obecność tu i teraz. Przecież wiem, że jesteś...
Daj mi oczy serca, które widzą ponad to, co widzialne.
Kolejnym wschodem słońca, pokazuj mi swoją niezmienną naturę.
Tęczą na granatowym niebie opowiadaj o swojej wierności.
Niech kolory jesieni znowu przypominają mi o tym, że wszystko ma swój czas.
Nieposłuszeństwem moich dzieci krzycz do mnie o wybaczeniu, które codziennie mogę przyjmować i które codziennie mogę dawać.
*
Ojcze, pomóż mi widzieć Twoje doskonałe plany dla mojego życia, kiedy zamiatam podłogę po śniadaniu.
Kiedy ładuję trzecią pralkę brudnych ubrań.
Kiedy kroję warzywa do obiadu.
Pomóż mi zobaczyć Twoją kontrolę nad moim życiem, w kolejnej kłótni moich dzieci.
W chorobie, która miała już nie wrócić.
W niespodziewanej śmierci bliskiej osoby.
Pomóż mi widzieć Twoją miłość w bólu, w niesprawiedliwości i planach, do których drzwi zostały zamknięte.
Bo wiem, że jesteś dobry nawet wtedy, kiedy nie jest dobrze.
Amen.
9 komentarze
Napisz komentarzeAmen!
OdpowiedzNadio.
OdpowiedzJak pięknie to napisałaś ,jutro rano kiedy będę miała ciszę w domu przy kawie jeszcze raz będę czytać ten tekst delektując się nim.Przywraca właściwą perspektywę .
Dziękuję serdecznie.
Już kiedyś wspominałam pod jednym z Twoich wpisów ,że bardzo chciałabym móc czytać Twoja książkę ,bo naprawdę Bóg dał Ci piękny dar pisania :)
Agnieszka Z.
Ze łzami w oczach - amen.
OdpowiedzPAN,nasz Ojciec daje każdemu dary.Tobie dał piękny dar pisania byś mogła w ten sposób chwalić i wywyższać Jego imię. My dzięki Tobie czytając te słowa możemy z radością stawiać czoła codzienności,bo wiemy że On jest przy nas. Dziękuję za tą inspirację do dziękczynnej modlitwy.
OdpowiedzBóg nas słucha, podaje dłoń i prowadzi przez ścieżki życia.
OdpowiedzJa jestem dojrzałą kobietą i z radością patrzę na młodość która kroczy przede mną. Błogosławię Cię.
Dziękuję Wam za cudowne komentarze.
OdpowiedzTak dużo w nich zawsze miłości, zrozumienia i zachęty... mam najlepsze Czytelniczki!
Jesteś narzędziem w rękach Pana. Używa ciebie Bóg aby podtrzymać innych na duchu, i codziennie przypominać sobie i bliskim że Bóg jest z nami. Czytam twój blog już długo i w chwilach ciężkich pełnych zwątpienia ( a tych w ostatnim roku było duzo, każdy dzień rozpoczęty i zakończony we łzach) Odbudowuje w Bogu moja tożsamość po odrzuceniu i rozpoczęciu życia od nowa w nowej innej rzeczywistości. To co piszesz jest potwierdzaniem Słow Bożych z Biblii. Pozwoliłam się okraść z Bożego pokoju, radości, miłości tylko dlatego że zaufałam bardziej człowiekowi. Czytając twoje wpisy Bóg przemawia do mnie a myślę że do wielu innych ludzi również. Niech cię Pan strzeże i chroni.
OdpowiedzStała czytelniczka.
Dziękuję..
OdpowiedzOj jak mnie to dotyka.. Jak mnie blisko dotyczy.. Jak buduje i pokrzepia..
Dziękuję..
Nieraz dzielę się tym, co piszesz z koleżankami..
I dzisiaj też się podzielę..
Niech innych również dotyka i buduje Twoje wrażliwe pisanie płynące z głębokości duszy, pełne błogosławieństw z samego Nieba
Dziękuję, pozdrawiam stała bywalczyni Magdalena
Odpowiedz